poniedziałek, 17 grudnia 2012

Kulki marchwiowo-owsiane z okarą


Dzisiaj bardzo fajny imho, kolejny sposób na okarę sojową :)
Takie oto mięciutkie kuleczki do obiadu albo jako przekąska. Są miękkie w środku, ale mają fajną skórkę z mąki kukurydzianej, więc jest "co ugryźć". Jak w lato ( ach pół roku jeszcze, cudownie ) zacznie się era pikników i jedzenia na zewnątrz, to będzie must have posiłku. Nie trzeba do nich żadnego sosu! Ja je jadłam z sosem koperkowym z lidla, ale chyba tylko dlatego, że zawczasu sobie nałożyłam.

 Na ok 15 kuleczek  :
  • 1 porcja okary z 0,5 szklanki suchej soi
  • 1 średnia marchewka
  • 0,5 szklanki płatków owsianych
  • 6 łyżek bułki tartej
  • Pół łyżeczki kurkumy
  • Pół łyżeczki pieprzu
  • Niecałe pół łyżeczki soli
  • Łyżeczka majeranku
  • Łyżeczka słodkiej papryki
  • Dwie łyżki sosu sojowego
  • Trochę natki i koperku świeżego
  • Mąka kukurydziana do obtaczania

Płatki zalewamy taką ilością wrzątku żeby przykryły płatki, odstawiamy na 15 minut. Marchewkę trzemy na tarce o dużych oczkach. A potem łopatologicznie, wszystko wyrabiamy na zwartą, ale niezbyt masę ( żeby się nam nie kruszyły na patelni ). Lepimy kulki, obtaczamy w mące kukurydzianej, smażymy na oliwie albo oleju, jak kto woli, pamiętamy żeby dobrze rozgrzać, i jak już będą na patelni to delikatnie ciągle je obracamy drewnianą łyżką, żeby równomiernie się obsmażyły. Ja je zjadłam ze wspomnianym sosem oraz kaszą jęczmienną z sosem grzybowym, no i zielenina. Cheers!

9 komentarzy:

  1. Jakie fajowskie :) Jak widzę u Ciebie te przepisy z okarą, to mam chęć namaczać soję na mleko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiego mleka kupnego uzywasz? Ja tego z Biedronki, i zawsze jak widze sklad to mam ochote sie przezegnac ( chociaz normalnie tego nie robie ;D )

      Usuń
  2. mmm wyglądają przepysznie muszę wypróbować przepis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi : ) Ogólnie polecam mleko sojowe własnej roboty ;)

      Usuń
    2. Własnej roboty najlepsze, przynajmniej jest pewność, że nie ma w nim nic czegp byśmy nie zjedli. To z biedronki waniliowe i czekoladowe zawiera karagen, masakra jakaś... Ale naturalne jest całkiem spoczko :)

      Usuń
    3. Ja używam alpro, jest drogie, fakt, ale dobre - kupuje od dystrybutora i płacę 7 za litr. Poza tym cieszy mnie dodatek wapnia w kupnym mleku, wcale nie tak prosto jest na wegan diecie uzupełnic wapn bez wzbogaconego mleka czy tofu. Chyba że ktoś się naprawdę idealnie odzywia z ogromną ilością warzyw kapustnych i ciemnozielonych liściastych to wtedy pewnie się obedzie

      Usuń
    4. W Tesco mozna rowniez kupic mleko sojowe z wapniem, i tez kosztuje 7zl, tylko wlasnie nie pamietam jaki mialo sklad, pilas moze?

      Usuń
  3. O to wyglada spoko :) I pewnie dobrze smakuje.

    OdpowiedzUsuń