Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 marca 2013

Spaghetti Aglio e olio


Klasyczny, najprostszy włoski makaron, który pojawił się chyba już na połowie wegańskich blogów, ale tak bardzo go lubię, że nie mogło go zabraknąć na mojej własnej stronie. Receptura jest banalnie prosta, ale danie wymaga dobrych składników, żeby było pyszne. Więc stawiamy na dobrą oliwę z oliwek (ale nie tą z pierwszego tłoczenia, bo podczas smażenia uwalnia toksyczne związki), polski a nie chiński czosnek, świeżą, jędrną pietruszkę, no i najważniejsze, dobrej jakości makaron.
Przepis jest jednak łatwo zepsuć ze względu na smażenie czosnku, po prostu łatwo jest go spalić.

Na jedną osobę :
  • 75 gram spaghetii
  • 2-3 ząbki czosnku
  • Kawałek ostrej papryczki (powiedzmy pół średniej)
  • Czubata łyżka posiekanej natki
  • Łyżka oliwy
  • Opcjonalnie wegański parmezan do posypania (ale raczej polecam :) )
  • Sól i pieprz

 Spaghetti gotujemy w dużej ilości mocno osolonej wody. Czosnek miażdżymy przez praskę i siekamy drobno papryczkę. Pod koniec gotowania makaronu rozgrzewamy na patelni oliwę, uważamy aby niezbyt mocno. Wrzucamy czosnek z papryczką, szybko mieszamy i smażymy do delikatnego zbrązowienia czosnku. Odstawiamy. Ugotowany makaron mieszamy z powstałym sosem na patelni, dodajemy natkę, sól i pieprz i szybko mieszamy.
Wykładamy na talerze, polecam każdą porcję posypać tym "serem" ;)

piątek, 16 listopada 2012

Pizza caprese


Miesiąc zbierania się i jest! Moja pierwsza w życiu pizza z wegańskim serem :>
Warto było zebrać dupę, męczyć się z wyrabianiem ciasta i wydać tę parę złotych więcej na wege alternatywę okrutnego, wstrętnego sera. Efekt przeszedł moje oczekiwania i szczerze żałowałam, że zamroziłam większość ciasta. Zostało mi jeszcze trochę tej mozarelli i kusi mnie, żeby je rozmrozić, ale mam zupełne inne plany kulinarne, które mam nadzieję zrealizować.
Przepis na ciasto wzięłam STĄD. Jest chrupiące, nie opada, ale też nie jest zbyt twarde, ogólnie bardzo przyjemne w jedzeniu :)

Ilość ciasta na 3 spody o średnicy ok 28-30cm
  • 400 gram mąki pszennej + 2 łyżki do rozczynu
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki oliwy
  • Szklanka bardzo ciepłej wody
  • 30g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
Dodatki : 
  • Pomidory
  • Wegańska mozarella ( u mnie Vegan Line )
  • Świeża bazylia
  • Oregano do posypania pizzy 

Sos pomidorowy w ilości na 1 osobę  :
  • 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 szklanka wody
  • 1 ząbek czosnku
  • Po pół łyżeczki oregano i bazylii
  • Świeżo mielony pieprz + sól
Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni.
Mąkę przesiewamy do dużej miski, mieszamy z solą. Bardzo ciepłą, ale niegorącą wodę mieszamy z drożdżami, mąką i cukrem. Odstawiamy na 10-15 minut, i jeśli po tym czasie rozczyn porządnie się nie spieni, to go wylewamy i robimy nowy :) Woda nie może być ani za gorąca, ani za chłodna, bo nic się nie wydarzy. Jeśli mamy właściwy rozczyn, to dodajemy go do mąki, dolewamy oliwy i męczymy ciasto przez 10-15 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na półtorej godziny.
Robimy sos. W garnuszku mieszamy koncentrat, oliwę i wodę. Zagotowujemy na dużym ogniu, a potem zmniejszamy i gotujemy jakieś 15-20 minut, aż sos zgęstnieje. Pod koniec gotowania dodajemy zmiażdżony ząbek czosnku. Gotujemy jeszcze chwilę, zdejmujemy garnek z ognia i doprawiamy. Wie, że, że tłusty jest, ale jest taki dobry, że nie pożałujecie ;)
Ścieramy ser na tarce o dużych oczkach, kroimy w plastry pomidory.


I teraz tak, po tym długim czasie leżakowania ciasto wyrosło i jest gotowe do dalszej obróbki. Wyrabiamy tak z minutę, dwie ciasto ręką i dzielimy na 3 części. Jeśli zamierzamy je wykorzystać, to pozostałe przykrywamy ściereczką, jak nie to chowamy do zamrażarki.
Rozwałkowujemy część ciasta, smarujemy blachę oliwą, rozkładamy tam placek i "wgniatamy raz po razu" ( cytuję, bo sama nie wiem jak to określić )  I teraz na cieście rozsmarowujemy 3 łyżki sosu, kładziemy plasterki pomidorów, 1 placek = 1 pomidor, posypujemy pizzę ok 1/3 startej kostki i sypiemy po składnikach suszone oregano. Asia z "Kwestii Smaku" radzi, żeby nie obciążać ciasta zbytnio dodatkami. Słuchamy jej i odstawiamy ciasto na 15 minut, żeby podrosło. Wstawiamy na 10-12 minut do piekarnika. I v'iola! Jest pizza xD


Pizzę posypujemy świeżą bazylią, podajemy z sosem pomidorowym, którym smarowaliśmy pizzę lub z samą oliwą, co też BARDZO polecam, tudzież z każdym dodatkiem który nam odpowiada. Pyszne niesamowicie, już mi chodzi po głowie pizza ze szpinakiem i wędzonym tofu, już niedługo ;)
Smacznego i GO VEGAN!

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Pizza na chrupkim cieście z pieczarkami, papryką i oliwkami


Zapragnęłam zrobić pizzę i oto co wyszło! Przeszukałam masę przepisów w internecie i znalazłam ten. Pizza jest cienka, chrupiąca i nieelastyczna, to znaczy nie opada. Trochę się na tym przepisie zawiodłam, bo myślałam, że będzie ciasto jednak opadać chociaż trochę, w końcu to "włoska" pizza... No nic, nie ma tu miejsca na dywagacje która pizza jest włoska, a która nie, bo jak na tego rodzaju ciasto wyszło bardzo dobre. Przepis!

Składniki ( 2 osoby się najedzą ) :

Ciasto:
  • 250g mąki pszennej
  • 25g drożdży świeżych
  • 150ml ciepłej wody
  • duża szczypta soli
Sos pomidorowy : ( na pewno jest wiele 1000x lepszych przepisów na sos, ale ja się spieszyłam)
  • 4-5 łyżek koncentratu pomidorowego
  • Szklanka wrzątku z rozpuszczoną wege kostką rosołową
  • 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • Sól, pieprz, bazylia, oregano, tymianek, cząber
Na pizzę :
  • 8 pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 1 papryka
  • Duża garść czarnych oliwek
  • Dowolna ilość jalapeno ze słoika
  • Świeża bazylia do dekoracji

 Nagrzewamy piekarnik do 250 stopni jeśli macie elektryczny, a jeśli nie macie, tak jak ja, to włączacie swój gazowy na temperaturę ok 175 stopni.
Drożdże rozpuszczamy w wodzie aby powstał jednolity płyn i odstawiamy na 5-6 minut. Mąkę mieszamy w dużej misce z solą. Dodajemy drożdże do mąki, parę minut wyrabiamy ciasto tak, aby było sprężyste i nie kleiło nam się do ręki, po czym przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na pół godziny. W międzyczasie robimy sos, wrzucając po prostu wszystko do gara i gotując na niedużym ogniu, aż sos zgęstnieje i nie będzie smakował surowymi pomidorami. Wiadomo, że przygotowujemy sobie pokrojone warzywa ;)
Jak już nam ciasto wyrośnie, to smarujemy blachę oliwą, kładziemy na to ciasto, i rozwałkowujemy do pożądanego kształtu. Po bokach pizza ma być lekko grubsza.
Smarujemy ciasto sosem ( nie przesadzić, poza tym ma zostać do podawania pizzy, jak ktoś chce ), kładziemy najpierw cebulę, potem pieczarki, paprykę i oliwki, posypujemy posiekanymi jalapeno, możemy lekko "wklepać" składniki w ciasto.
Gotowe, pizzę wkładamy do piekarnika i pieczemy 15-20 minut w elektrycznym, 25-30 w gazowym.
Voila, gotowe! Pizzę podajemy ze świeżą bazylią.
My jedliśmy naszą pizzę z sosem pomidorowym, czosnkowym na bazie majonezu fasolowego stąd, oraz skropioną oliwą i odrobiną octu balsamicznego. Mi najbardziej smakowało połączenie oliwy, octu i sosu czosnkowego :)